Przeczyta mi pan książkę z komórki?
Lubię audiobooki. Podoba mi się idea zapoznawania z książką w momencie, kiedy nie mogę fizycznie wyciągnąć tomu lub czytnika. Szalenie fascynuje mnie fakt, że mogę przeczytać książkę zmywając naczynia - nagle ta czynność, tak znienawidzona, zyskuje nieco na urodzie (ale bez przesady!). W 2017 roku przesłuchałam chyba ze 30 audiobooków - słuchałam w drodze do pracy, biegając, sprzątając, w pracy podczas mniej wymagających zadań... Zawsze wtedy, gdy wiedziałam, że mogę wykorzystać część mózgu do odbioru treści. I tak oto audiobooki stanowią nieodłączną część mojego doświadczenia czytelniczego. I chyba nie muszę mówić, że nie zawsze tak było? Nie przypominam sobie, żebym była wielką przeciwniczką takiej formy, ale zdecydowanie nie widziałam dla niej miejsca w swoim życiu. Co się zmieniło? Muszę przyznać, że to był pewien proces, trwający kilka lat. Pierwszym etapem była nowa praca, do której musiałam dojechać, a autobus nie dawał opcji na miejsce siedzące ani odpowi...