Czasem po prostu trzeba przebić się przez tabu
Kto pamięta, jak w Discovery puszczali programy typu dokumentalnego o różnych śledztwach i sprawach z nimi związanymi? Tematycznie były urozmaicone, obejmowały medycynę sądową, detektywienie na całego czy pracę prokuratorów. Oglądałam zafascynowana, jak drobne ślady mogą być kluczowymi dowodami w sprawie i doprowadzić sprawcę za kratki (noooo chyba że ma wypasionego prawnika, ale takie sprawy raczej nie trafiały do programów). W jednym z nich była wzmianka o farmie, gdzie analizuje się rozkład zwłok w konkretnych warunkach, głównie celem określenia momentu śmierci. Ciała leżące "samopas" to była makabryczna idea dla nastolatki wychowanej w kulturze szacunku dla szczątków doczesnych i separacji śmierci od życia codziennego, ale szybko przyszła refleksja - nikomu tak naprawdę nie dzieje się krzywda, a wiedza zdobyta w ten sposób jest bezcenna. Oczywiście, najlepiej by było gdyby nie było potrzeby prowadzenia tego typu badań, ale o utopiach to może innym razem. Ale żeby n...