Posty

Wyświetlam posty z etykietą komiks

Podsumowanie popkulturowe 2018

Obraz
Teoretycznie powinno mi być przykro z powodu opóźnień i totalnego braku wpisów, ale szczerze to w całym zamieszaniu nie miałam chwilami czasu pomyśleć o pisaniu. Takie życie pracownika branży finansowej, jak się dumnie nazywa moje klepanie, grudzień to miesiąc wyjęty z życia. Do tego przygotowania do świąt bardzo sprytnie (ha ha, jaki dowcip) zamieniłam na przygotowania do wyjazdu do Gruzji. Co oznaczało bieganie i zamawianie bardzo różnych rzeczy - wymienię dla przykładu uprząż rehabilitacyjną dla kota i drut 0,2 Ohma. Czy ile tam było. Dlatego pisanie okroiłam do minimum, czyli recenzje tego, co już dostałam. A po Nowym roku zafundowałam sobie przeprowadzkę, bo nic tak nie poprawia humoru jak pakowanie dorobku życia i rozstawianie wszystkiego w nowym miejscu. Polecam, 2/10. Szczególnie, że w gorączce przeprowadzkowej tak spakowałam notatki do zestawienia rocznego, że byłam o krok od sporządzenia nowych. Które pewnie różniłyby się w detalach od oryginalnego. Uff, to skoro formaln...

Ale komiks to ty szanuj!

Obraz
Wpis dedykowany mojej szanownej mamie, która usilnie próbowała wpoić mi niechęć do komiksów jako niższej formy rozrywki, zarezerwowanej dla dzieci uczących się czytać. Cóż, poległaś. Muszę przyznać, że przez długi czas traktowałam komiksy jako coś bardziej dla dzieci - ale z drugiej strony ciężko było o kontakt z czymkolwiek artystycznym i przeznaczonym dla starszego czytelnika. Kiedy w dzieciństwie zna się głównie Kaczora Donalda, Asteriksa i Tytusa, trudno uciec od wyrobienia sobie przeświadczenia, że obrazki z dymkami nie mogą nieść ze sobą cięższe treści. W moim przypadku stało się to przez mangę. Na studiach będąc zaczęłam czytać to, co internet był w stanie dostarczyć przetłumaczone na angielski. Z początku były to pierwowzory obejrzanych anime i wśród nich była "NANA". Piękna opowieść o przyjaźni dziewczyn, które łączy jedynie wiek i imię, zaadaptowana jako anime i film (a przeze mnie pochłonięte w odwrotnej kolejności - film, anime, manga), jednak adaptacje dopr...

Nadzieje września 2018

Obraz
Mam magiczny notes. Magia notesu polega na tym, że zapisuję w nim różne rzeczy, plany, przemyślenia, ale też zapisuję dla własnej wygody polecanki z różnych miejsc. Notes powstaje w miarę tworzenia, dlatego ostatni tydzień miesiąca to zazwyczaj przygotowania do nowego, z zapiskami odnośnie planowanego nabycia dóbr kultury. Dlaczego wobec tego nie podzielić się z wami tym, na co czekam? Może ktoś się zainspiruje? " Epoka Diamentu " Neal Stephenson - mam totalne braki w lekturze tego pana i niechybnie je nadrobię. Akurat ma wyjść nowe wydanie, szata graficzna zapowiada się bardzo ładnie i pasuje do "7EW", niewątpliwie będzie przyjemnym nabytkiem na półce. " Księżniczka i shogun " Lesley Downer - pełna świadomości, że zęby będą zgrzytać od cukrowatości, nie potrafię odmówić sobie przeczytania romansu historycznego o Atsuhime. Mam nadzieję tylko, że będzie w abonamencie na Legimi, co pozwoli mi z czystym sumieniem nie wydać więcej pieniędzy niż jest t...

Giant Days czyli studiowanie uczy nie tylko do dyplomu

Obraz
Jest w zbiorowej świadomości przekonanie, że studia to bardzo specyficzny czas w życiu człowieka. Oprócz określonego systemu nauczania, jakże innego od szkolnego, istnieje też zjawisko "studenckiego życia" - połączenie samodzielności i pewnych dziecięco-nastoletnich przywar. Niby już dorośli, ale jeszcze nie do końca pełnoprawni członkowie społeczeństwa, wiecznie bez pieniędzy i pełni postrzelonych pomysłów. Doskonałe źródło przepysznych historii. I właśnie tym jest seria komiksów Giant Days. Zbiorem przecudownych historii o trójce dziewczyn na studiach. Panny są tak bardzo różne od siebie, jak mocno zaprzyjaźnione i niech wszelkie żywioły chronią tego, kto stanie się ich wrogiem. Chociaż najczęściej można obserwować je jak doprowadzają do szału siebie nawzajem i po kolei. Od czego w końcu są przyjaciele jak nie od nieustannego sprowadzaniu na ziemię oraz wbijania prawd życiowych w głowy upartych osobników? Dla ich dobra i może jedynie czasem dla własnej radości. Trzeb...