Posty

Wyświetlam posty z etykietą ulubieńcy

Ulubieńcy 1/6 roku - czyli dałam ciała miesiąc temu, trzeba nadrobić

Obraz
Trochę plan mi nie wyszedł, ale cóż, pozostaje zacisnąć zęby i wziąć się w garść. Dlatego bez zbędnych wstępów, ulubieńcy stycznia i lutego w jednej kupie: " Oczy uroczne " M. Kisiel - kontynuacja "Dożywocia", ale już nie "Siły Niższej", a w ogóle to najbardziej "Szaławiły". I ja szanuję werwę, z jaką główna bohaterka walczy z antyszczepionkowcami. Medal za to wręcz. " Becoming " M. Obama - jakaś mądrala napisała pod moją recenzją, że to odcinanie kuponów od bycia Pierwszą Damą. No więc otóż nie. Bo jednak Michelle dość charakterna jest i potrafi walczyć o swoje. I z jaką klasą pisze o swoim życiu, a do tego w szerszym kontekście społecznym. Czyta się aż miło. " Dreamland. Opiatowa epidemia w USA " S. Quinones - reportaż o tym, jak przez jakieś parcie i niedopatrzenie Amerykanie zostali zalani wręcz legalnym substytutem heroiny i jednocześnie pojawił się kanał dystrybucji nielegalnej heroiny i jak to się spina. Pozo...

Ulubieńcy listopada

Obraz
Nie jestem fanką listopada, uznaję ten miesiąc za jeden z gorzej przeze mnie odbieranych. Późne wschody, wczesne zachody słońca, kiepska pogoda, osłabienie nieustannie grożące kolejnym zapaleniem zatok. Na szczęścia na ten rok mam już to za sobą. A co poprawiało mi nastrój w tym parszywym czasie? " Daleka droga do małej, gniewnej planety " B. Chambers - złapałam raczej z braku lepszego pomysłu, ale taka komediowa space opera ze szczególnym naciskiem na relacje załogi urozmaiconej gatunkowo? Przyjemnie się czytało i na pewno sięgnę po drugi tom. " Poklatkowa rewolucja " P. Watts - autor się nie cyka i od razu ustawia ramy czasowe fabuły na jakieś dzikie miliony lat. Rozmach trzeba mieć, odpowiednią scenografię też, bunt ludzi przeciw sztucznej inteligencji - bo ile można o tych robotach co się wyzwalają z okowów zniewolenia przez ludzi... Krótkie, ale mięsiste. " Jedyny i Niepowtarzalny Ivan " K. Applegate - mam słabość do książek pisanych w pu...

Ulubieńcy października

Obraz
Miesiące mijają, czas podsumować co spodobało mi się ze skonsumowanych dzieł. Z wrodzonego lenistwa (nie cykam zdjęć...) jestem zmuszona ograniczyć wrzucanie fotek to jednej, wybranej. Dziś zachód słońca odbijający się w biurowcach Warszawy. " Venom " - jestem w stanie zgodzić się, że pewne niedociągnięcia ma, ale relacja między Eddiem a Venomem jest bombastyczna i zdecydowanie każda minuta ich przekomarzania się podnosi ocenę filmu. Stąd też zapewne sukces kasowy. " Hotel Transylwania 3 " - seria ma się bardzo dobrze i trzyma poziom. Tym razem rodzinka wybiera się na wycieczkę i wiecie co? Statek pełen potworów potrafi przynieść dodatkowe zabawne gagi. Moim ulubionym momentem było podanie nazwy podwodnego wulkanu z języku miejscowych żyjątek - konferansjer wybulgotał ją udając rybkę w wodzie (chociaż sam był śledziem). No i pojedynek DJów na piosenki - DJ Tiesto dał z siebie dużo szykując kawałek techno do tej sceny. Także jestem na tak. " Piórkiem ...

Ulubieńcy września

Obraz
Miesiące kolejne gnają jak szalone, nim się obejrzałam, a tu znów trzeba ogarnąć co mi się podobało w tym miesiącu. Trochę się działo, chociaż kinowo dałam sobie na luz z okazji wyjazdu urlopowego, choroby i ogólnego zamieszania życiowego. Odrobię pewnie w październiku. To co w tym miesiącu zapadło mi w pamięci? Marta Kisiel " Małe Licho i tajemnica Niebożątka " - w nosie mam, że to lektura dla młodszego czytelnika, tak naprawdę to jest dla każdego fana "Dożywocia" i "Siły niższej". I ode mnie naprawdę mega wielkie ukłony dla Ałtorki za tak piękne wplecenie w fabułę "Króla Elfów" Goethego - to rozumiem, a nie jak niektórzy jakieś randomowe cytaty wrzucają na początku rozdziału i ciesz się, jaki oczytany autor, że hoho. Bardzo na tak. " Nienawidzę Baśniowa tom 1 " - ja wiem, że według wielu osób mam spaczony mózg, skoro uwielbiam Carmageddona i Happy Tree Friends, ale zdecydowanie ten komiks trafia to mojej kolekcji psyc...

Ulubieńcy sierpnia

Obraz
Witam w drugiej edycji ulubieńców miesiąca!  *fanfary* Zapobiegliwie i z namysłem przygotowałam sobie listę i proszę, oto triumfalna grupka. Wpis ponownie ilustrowany jest przypadkowymi zdjęciami strzelonymi w sierpniu. " Runaways " - komiks Marvela zawitał do nas dzięki Egmontowi i tom pierwszy zawiera 18 zeszytów pierwszej serii (tzw. run) historii o dzieciakach walczących ze swymi złymi rodzicami. Szybką notkę wrzucałam na fejsa, poszło również do pracowego newslettera, więc nie da się ukryć, że komiks zrobił na mnie wrażenie. Będę czekać na drugi tom z kolejną serią. " Rój " - mam przygotowaną recenzję, muszę ją "tylko" puścić ;) Opowieść o przewrocie religijno-politycznym w ulu z punktu widzenia robotnicy - wyszło lepiej niż się spodziewałam i stawiam blisko "Wodnikowego Wzgórza", a to o czymś świadczy. " Paper Girls t. 4 " - o serii Paper Girls jeszcze nie pisałam, ale to jedna z kolekcjonowanych przeze mnie se...

Ulubieńcy lipca

Obraz
Koniec miesiąca, początek nowego - na youtube wśród kanałów urodowych jest to czas na filmiki z ulubieńcami. Vlogerki prezentują mazidła, które z różnych powodów chcą wskazać jako te specjalne w ich kosmetyczkach w danym miesiącu. Pomyślałam, że czemu nie miałabym wskazać, co z dóbr kultury skonsumowanych w danym miesiącu spodobało mi się najbardziej. Z tego względu uznałam, że też będę wyróżniać to, co przeczytałam i obejrzałam i co zostawiło we mnie wyjątkowo miły ślad. Również dla mnie powinny to być wpisy nieco kronikarskie, pozwalające mi szybko przejrzeć co lepsze rzeczy. Wpis ilustrowany jest fotkami totalnie randomowo wybranymi ze zrobionych w lipcu. " Giant Days 4 " - już opisywałam swoje ciepłe uczucia do serii, a w lipcu przeczytałam najnowszy tom i byłam w zachwycie. Seria trzyma poziom i bezbłędnie przywołuje nostalgię za czasami studenckimi, względnie tymi czasami kiedy miało się pomysły godne postrzelonej kozy. Zdecydowanie uwielbiam chwile, gdy now...